Kawały: Wędkarskie
Przechodzień pyta wędkarza:
- Biorą?
- Biorą, biorą. Nawet plecak mi zabrali.
*********
Józek, stary wędkarz, chce zaprosić Staśka na ryby:
- Stasiek jedź ze mną w sobote na ryby...
- Józek, ale co ty mi proponujesz, przecież ja nigdy w życiu żadnej ryby nie złowiłem, bo nie umiem...
- A co tu umieć? Nalewasz i pijesz...
*********
Spotyka się dwaj wędkarze.
- Co u Ciebie nowego, Stachu - pyta jeden.
- Aaa... żona mi nie pozwala jeździć na ryby - odpowiada Staszek.
- Ale nie o to pytam, pytałem: co nowego?
*********
Pewien ojciec z synem wybrał się na ryby. Nagle złowili złotą rybkę.
- Wypuść mnie to spełnie twoje trzy życzenia - powiedziała rybka do ojca. Wtem jego synek krzyknął:
- Ja chce jeża!
- W dupe z tym jeżem, zawołał tata.
- AŁA ZABIERZCIE GO!
I w ten sposób rybka spełniła trzy życzenia
*********
Wędkarz wybrał się na połów. Gdy doszedł nad rzekę stwierdził, że zapomniał zanęty. Wracać mu się nie chciało. Rozejrzał się i zobaczył małego węża, który akurat upolował robaka. Zabrał mu tego robaka, ale jakoś żal mu się zrobiło węża. Otworzył puszkę z piwem i wlał wężowi parę łyczków. Wąż przełknął i zniknął w gęstwinie. Godzinę później wędkarz poczuł stukanie w nogę. Patrzy, a to ten sam wąż, trzymający w pysku trzy kolejne robaki.
*********
Pewien strażnik cały dzień kontrolował wędkarzy, jednak nikomu nie wlepił mandatu. W końcu podchodzi do kolejnego wędkarza z chęcią poprawienia sobie nastroju i mówi:
- Poproszę kartę wędkarską.
- Nie mam - słyszy w odpowiedzi.
- Płaci pan 50 zł.
- Za co?
- Za łowienie ryb bez karty.
- Przecież ja nie łowię ryb tylko kąpię glizdę.
- To płaci pan 100 zł kary!
- Za co?
- Bo glizda nie ma kąpielówek!
*********
Wędkarz amator złapał złotą rybkę.
Rybka: Te synek wypuść mnie to spełnię twoje 1 życzenie.
Wędkarz: Tylko 1? Idź się utop.
Rybka: ale ja jestem mała rybka narazie...
Wędkarz: Ok no to chcę by w Czeczeni był już pokój.
Rybka: Ej, ale ja jestem małą rybką ,mówiłam już...
Wędkarz: No to uczyń by moja żona była ładna (podaje rybce zdjęcie żony)
Rybka: No to masz tu mapę i pokaż mi gdzie jest ta Czeczenia.
*********
Nad woda siedzą dwaj wędkarze. Jeden wyciąga jedną rybę za druga natomiast drugi wędkarz tylko z zazdrością przygląda się wyczynom szczęściarza, ponieważ jemu się nie wiedzie. W końcu nie wytrzymuje i pyta się go:
- Na co pan łowi?
- Ja? Ja łowię na tabletki na syfa!
Wędkarz nie czekając pobiegł do apteki i krzyczy do okienka:
- Poproszę 10 opakowań tabletek na syfilis!
Na to zdziwiona farmaceutka pyta:
- A co złapał pan?
- Jeszcze nie ale zaraz mam zamiar!! Odpowiada uradowany wędkarz.
*********
Facet wybrał się na ryby. Gdy wypłyn ął łodzia na morze, z wody wynurza się rekin i pyta: - Na rybki? - Na grzyby, jak Boga kocham, że na grzyby!
|